Umowa podpisana

Umowa podpisana rusza projekt

Szlak Pisa–Narew rusza z kopyta! Oto, co warto wiedzieć:

Umowa podpisana, projekt startuje!

PARP i województwo podlaskie oficjalnie podpisało umowę i rozpoczęły współpracę przy tworzeniu szlaku wodnego Pisa–Narew. To inwestycja, która ma tchnąć nowe życie w turystykę wodną Polski Wschodniej.

Ogromne wsparcie finansowe – prawie 130 mln zł!

Projekt został dofinansowany z programu „Zrównoważona turystyka” w ramach Funduszy Europejskich dla Polski Wschodniej. Łączny budżet inwestycji to ponad 152 mln zł!

Kiedy i gdzie powstanie szlak?

Szlak aktywnej turystyki wodnej ma być gotowy do końca 2028 roku. Przebiegać będzie przez trzy województwa: podlaskie, mazowieckie i warmińsko-mazurskie.

Czym dokładnie będzie ten szlak?

To aż 351,5 km tras wodnych z pełną infrastrukturą: przystaniami, miejscami odpoczynku, oznakowaniem i atrakcjami po drodze. Będzie można popłynąć kajakiem, odpocząć nad rzeką i poczuć klimat regionu.

Kto bierze udział w projekcie?

Oprócz województwa podlaskiego, w projekt zaangażowały się też Mazowsze i Warmia i Mazury oraz kilkanaście lokalnych samorządów – m.in. Ostrołęka, Pisz, Łomża, Wizna, Tykocin, Narew, Narewka.

To coś więcej niż tylko turystyka?

Celem jest nie tylko rekreacja, ale też rozwój lokalnych społeczności i promocja dziedzictwa przyrodniczego oraz kulturowego regionu.

Ponad 60 zadań do zrealizowania

W ramach projektu powstaną liczne obiekty turystyczne i infrastruktura wodna – każdy z partnerów lokalnych będzie realizować część inwestycji.

Dla kogo jeszcze jest to szansa?

Z projektu mogą skorzystać też lokalni przedsiębiorcy – zwłaszcza młode firmy turystyczne (do 3 lat działalności), które mogą liczyć na preferencyjne pożyczki na uzupełniające inwestycje.

Na co dokładnie idą pieniądze?

Środki można przeznaczyć m.in. na budowę i modernizację obiektów turystycznych, tworzenie tras tematycznych, promocję, digitalizację oferty i przygotowanie strategii zarządzania szlakiem.

PARP_projekt_Pisa-Narew-1024x576 Umowa podpisana

Czy to Szansa na coś wyjątkowego?

Jak mówi dyrektor Maciej Berliński, umowa podpisana rusza projekt, który ma potencjał stać się prawdziwym „turystycznym klejnotem” Polski Wschodniej – i wszystko wskazuje na to, że tak właśnie będzie!

Każde z trzech województw – Podlaskie, Warmińsko-Mazurskie i Mazowieckie – prowadzi swoją własną politykę i działania związane z rozwojem turystyki. Mimo tych różnic, warto podkreślić, że turystyka wodna odgrywa ważną rolę w strategii wszystkich trzech regionów.

W 2017 roku połączyły one siły, żeby wspólnie promować Szlak Wodny Pisa–Narew – wyjątkową trasę wodną w północno-wschodniej Polsce. Szlak ten nie tylko oferuje piękne widoki i bliskość natury, ale też pełni funkcję ważnego połączenia między Wisłą a Krainą Wielkich Jezior Mazurskich. Zarówno Pisa, jak i Narew to jedne z największych nizinnych rzek w kraju.

Trasa prowadzi przez niezwykle cenne przyrodniczo tereny, m.in. przez Narwiański Park Narodowy, Biebrzański Park Narodowy, Łomżyński Park Krajobrazowy Doliny Narwi oraz Puszczę Białowieską. Na terenie Narwiańskiego Parku Narodowego wytyczono specjalne szlaki, w tym dwa wodne – wszystkie wchodzą w skład większego Szlaku Pisa–Narew, promującego aktywną turystykę na wodzie.

Odcinek Narwi od ujścia Pisy w Nowogrodzie aż do Ostrołęki to z kolei aż 120 kilometrów dzikiej przyrody Puszczy Piskiej – drugiego co do wielkości kompleksu leśnego w Europie!

Dodatkowym atutem szlaku jest coraz bogatsza i lepiej zorganizowana oferta kulturalna regionu. Łączy ona cztery wyjątkowe tradycje: Mazur, Kurpiów, Podlasia i Mazowsza, co sprawia, że wyprawa wodna staje się nie tylko przygodą, ale też ciekawym doświadczeniem kulturowym.

Dla kogo będzie Szlak Aktywnej Turystyki Wodnej Pisa-Narew?

  • Dla zachwyconych każdą żabą, bocianem i chrząszczem – czyli miłośników przyrody, którzy wybierają rzeki nie po to, by się w nich pluskać, ale by patrzeć, jak życie toczy się w dzikim rytmie.
  • Dla tych, co zamiast biegu po sukces wolą powolny spacer nad rzeką – z piknikiem, kocykiem i obserwacją kaczek w pakiecie. Natura nie musi być ekstremalna, by była przyjemna!
  • Dla tych, co marzą, by wreszcie ktoś dał im święty spokój – i chcą żeby był to spokój z widokiem na wodę i z możliwością zajrzenia głęboko w siebie (ale bez przesady).
  • Dla tych, którzy potrzebują chwili regeneracji, zanim znowu rzucą się w wir życia. Cisza, hamak, natura – a potem można znów udawać, że wszystko ogarniamy.
  • Dla fanów wellness, zdrowia psychicznego i porządnego snu w dziczy. Bo czasem najlepszy reset to po prostu zasnąć pod szumem rzeki i obudzić się z uczuciem: „No dobra, mogę znów wracać do Warszawki”.
  • Dla tęskniących za pandemiczną ciszą (tak, były też plusy!) – którzy chcą medytować, oddychać świadomie i robić jogę bez tłumu gapiów i przypadkowych psów obwąchujących matę.
  • Dla tych, co nie usiedzą w miejscu – ale zamiast miasta wybierają naturę. Rzeka, dzikość i aktywność: to jest dopiero zasilanie baterii!
  • Dla miłośników wiosła i wędki – kajaki, pontony, łódki i ryby – bo życie jest za krótkie, żeby nie popływać z prądem (lub pod prąd, jak kto woli).
  • Dla spragnionych przygód z naturą w tle – którzy wolą odkrywać rzeczne doliny, krajobrazowe cuda i wodne światy zamiast śledzić kolejne seriale na kanapie.
  • Dla tych, co aktywnie wypoczywają na wodzie – od kajaka, przez SUP-a, aż po szalone packrafty i inne cuda inżynierii, które łączą rower z tratwą (bo czemu nie?).
  • Dla odkrywców nieoczywistości – camping, karawaning, houseboaty, domki na drzewach i inne noclegi, które mają więcej charakteru niż niejeden hotel z pięcioma gwiazdkami.